Brkfst 8: pancakesowa wieżyczka

Dzisiejszy wpis nie jest jakimś wielkim odkryciem, aczkolwiek efekt końcowy zauroczył mnie do tego stopnia, że po prostu musiałam się nim z Wami podzielić. Śniadania w weekend to istna rozpusta i jedna z ulubionych chwil z całego tygodnia. Tym razem postawiłam na pancakesy. Znowu. Chyba nigdy mi się nie znudzą.

Składniki:
klasyczne pancakesy
55 g mąki
1 jajko
60 g jogurtu greckiego
odrobina wody do konsystencji
pół łyżeczki sody oczyszczonej
ew. słodzidło
olej do smażenia

banan
twaróg + jogurt + miód
ziarno kakaowca

Wszystkie składniki na pancakesy dokładnie mieszamy i smażymy placuszki na lekko natłuszczonej patelni. Banana kroimy, twaróg mieszamy z jogurtem i miodem. Każdy placek smarujemy serem, kładziemy kilka plasterków banana i przykrywamy kolejnym plackiem. Posypujemy ziarnem kakaowca i jemy, smacznego!

Czytaj więcej »

Beza Pavlovej

Pavlova pojawia się na naszym stole przy okazji każdego święta. Każda okazja jest dobra, tym razem były to moje imieniny. Co prawda lepiej prezentowałaby się z sezonowymi owocami, ale winogrona też jakoś dają radę. Delikatna jak chmurka i przygotowana już tyle razy, że mogłabym ją zrobić z zamkniętymi oczami. Jeden z pierwszych przepisów na blogu, teraz odkopuję i dzielę się z Wami lepszymi zdjęciami.
 mojewypieki

 
Składniki:
6 białek
300 g miałkiego cukru
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (można zastąpić ją skrobią ziemniaczaną)
1 łyżeczka białego octu winnego
500 ml śmietany kremówki
owoce sezonowe (u mnie winogrona)

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.

Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować owocami sezonowymi.
Smacznego!





Czytaj więcej »

Najłatwiejsze ciasto świata

Lubię takie przepisy. Lubię bez zastanowienia wrzucać składniki do miski i mieć pewność, że ciasto wyjdzie pyszne. Lubię jednocześnie piec i słuchać muzyki, co czasami kończy się zapomnieniem dodania jednego jajka. Lubię rzeczy sprawdzone, otulające i po upieczeniu pachnące na całą kuchnię. Lubię też jechać z gorącym, ledwo co wyjętym z piekarnika ciastem do przyjaciółki na urodziny, coby jakoś uczcić jej słodka szesnastkę. Bo po co komu torty, skoro mamy śliwki.
mojewypieki


Składniki:
4 duże jajka, białka i żółtka oddzielnie
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
pół szklanki oleju rzepakowego (125 ml) lub roztopionego, przestudzonego masła
1,5 szklanki mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropel ulubionego aromatu lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
500 - 600 g dowolnych owoców (u mnie śliwki)*
cukier puder do oprószenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i proszek do pieczenia przesiać, odłożyć.
Do misy miksera wbić białka i ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier, co ważne - łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Powinna powstać gęsta, błyszcząca piana. Dodać żółtka i zmiksować do połączenia. Do miksowanej masy strużką wlewać olej, nie zaprzestając miksowania. Dodać aromat i ubić. Piana zmniejszy swoją objętość, jednak nadal będzie bardzo gęsta.
Do tak przygotowanej piany dodać przesianą mąkę z proszkiem, wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia.
Formę z odpinaną obręczą o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, sam spód. Przełożyć do niej ciasto, wyrównać. Na górę wyłożyć owoce, wciskając je lekko do środka (u mnie - truskawki były do połowy zanurzone w surowym cieście).
Piec w temperaturze 175ºC przez około 1 godzinę lub do tzw. suchego patyczka.
Ciasto wystudzić, oprószyć cukrem pudrem (ja zapomniałam, czemu mnie to nie dziwi?). Podawać np. z budyniem.

* Postępowanie z mrożonymi owocami: dodajemy ich maksymalnie 500 g, nie ma konieczności wcześniejszego rozmrażania. Oprószamy je mąką pszenną. Ciasto z owocami mrożonymi będzie się piekło dłużej niż takie samo ciasto z owocami świeżymi.




Czytaj więcej »

Frittata

Witam wszystkich w poniedziałek, bardzo możliwe, że ostatni tak piękny i słoneczny. Jesień zbliża się wielkimi krokami, dni są coraz krótsze, a wieczory spędzam na przerabianiu kolejnej dyni na słodkie puree. Odrobinę zmęczona tym tygodniem przez cały weekend ładuję akumulatory, wdycham świeże powietrze i zaczynam przestawiać się na "tryb szkolny". Miejsce czytanej dla przyjemności książki zajął podręcznik do chemii, a poranne treningi na siłowni zostały przesunięte na popołudnia. Ciężka sprawa, bo wakacje przeminęły mi zdecydowanie za szybko i nie pogardziłabym jeszcze odrobiną wolnego czasu. Kolejne już za 10 miesięcy.

Właśnie z powodu braku czasu dzielę się z Wami obiadem, który powstał w pewne lipcowe popołudnie. Frittata zasmakowała wszystkim domownikom, napełniła głodne brzuchy i wywołała uśmiech na twarzy. W towarzystwie dużej ilości warzyw stanowiła prosty, smaczny, pełnowartościowy posiłek. Inspirowane kwestią smaku.




Składniki:
3 porcje 
1 duży ziemniak lub 2 średnie, ze skórką, pokrojone w ósemki
1 mała cebula, pokrojona w kosteczkę
1 cukinia, pokrojona w plasterki
2 łyżki oleju roślinnego
6 jajek
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
1 łyżka masła (opcjonalnie)
świeży tymianek
1/2 szklanki tartego sera (dowolny twardy; cheddar, Parmezan, twarda ricotta czy ser kozi)






Ziemniaki gotować w osolonej wodzie przez około 10 minut, aż będą miękkie, ale nie rozgotowane. Odsączyć.
W międzyczasie rozgrzać olej na patelni (około 20 cm średnicy), zeszklić cebulę, następnie dodać cukinię i oprószyć delikatnie solą. Smażyć przez około 10 minut od czasu do czasu mieszając, aż cukinia. zmięknie. Dodać ziemniaki i delikatnie wymieszać.
Jajka roztrzepać rózgą bądź trzepaczką i doprawić solą oraz pieprzem. Wylać masę jajeczną na patelnię pomiędzy kawałki warzyw i dodać masło (opcjonalnie) oraz tymianek. Smażyć frittatę przez około 4 minuty na średnio małym ogniu, od czasu do czasu poruszając patelnią aby masa jajeczna równomiernie się rozprowadzała. Mo żna też delikatnie poruszać kawałkami ziemniaków i papryki aby masa ściekała na dno patelni lub też na chwilę przykryć patelnię pokrywką.
Pod koniec smażenia, gdy jajka będą już prawie całkowicie ścięte, posypać frittatę tartym serem. Podawać na patelni, kroić na kawałki i rozkładać na talerze. Z czasem frittata będzie stawała się bardziej zwięzła, masa jajeczna będzie się jeszcze ścinać po zestawieniu frittaty z ognia. Smacznego!
Czytaj więcej »

Brkfst 7: Banan w cynamonowym cieście

No i się zaczęło. Liceum, nowa szkoła, nauczyciele i znajomości, a w gratisie o wiele więcej nauki niż w gimnazjum. Odrobinę przerażona, przestąpiłam krok budynku, w którym spędzę kolejne 3 lata swojego życia. Wiem jednak, że najważniejsze jest pozytywne nastawienie, z uśmiechem na ustach wszystko staje się łatwiejsze.

Proszę Państwa, oto najlepsze śniadanie ostatnich paru dni, regularnie z resztą powtarzane. Jesienne i otulające, pachnące na całą kuchnię i bardzo, bardzo słodkie. Dojrzałe banany otoczone miękkim, cynamonowym ciastem to idealny początek pracowitego dnia. Celebrujmy poranki i sprawmy, aby każdy z nich był magiczny i niepowtarzalny.

 Składniki:
1 porcja

50 g dowolnej mąki (u mnie najczęściej 40 g żytniej/gryczanej i 10 g pszennej)
jajko
70? ml mleka (u mnie napoju sojowego)
pół łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu
banan

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać, ciasto musi mieć konsystencję trochę rzadszą niż na tradycyjne placki. Banana kroimy w duże plasterki, zanurzamy w cieście i smażymy na małej ilości rozgrzanego oleju. Podajemy z dodatkami, polecam miód i masło orzechowe. Smacznego!


Czytaj więcej »

Hummus z białej fasoli

Moje najlepsze odkrycie ostatnich dni. Spolszczona? wersja tradycyjnego hummusu z ciecierzycy, niczym nie ustępująca w smaku oryginałowi. Posmakuje każdemu, ma aksamitną, puszystą, gęstą konsystencję i delikatny smak. Doskonały zarówno do rozsmarowania na kanapce jak i zjedzenia w towarzystwie pokrojonych w słupki warzyw. Proporcje poszczególnych składników dostosowałam pod siebie, ale spokojnie można je modyfikować; jedni lubią hummus bardziej sezamowy, drudzy mniej. Ten prawdziwy z Izraela zawiera bardzo dużo sezamu, u mnie posmak jest o wiele delikatniejszy.

Składniki:
250 g ugotowanej białej fasoli
30 g sezamowej pasty tahini
2 łyżki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
1/3 szkl. lodowatej wody
sól, pieprz

Jak ugotować fasolę? Dzień przed przygotowaniem hummusu fasolę zalewamy wodą (przynajmniej dwa razy tyle wody, ile fasoli). Na drugi dzień fasolę odcedzamy i przepłukujemy, gotujemy do miękkości w dużej ilości wody (u mnie jakieś 45-60 min).
Ugotowaną fasolę odcedzamy, miksujemy z pastą tahini, solą, sokiem z cytryny i czosnkiem. Powstaje nam aksamitna pasta, do której stopniowo dolewamy zimnej wody. Miksujemy przez jakieś 2 minuty, hummus stanie się delikatny i puszysty. Podajemy pastę w miseczce, polaną olejem i posypaną świeżym pieprzem; ja posmarowałam nim pełnoziarniste tosty. Smacznego!


Czytaj więcej »

Zdrowe lody na patyku

Kiedy popołudnia dłużą się niemiłosiernie, słońce ukrywa się za chmurami, a wszyscy znajomi powyjeżdżali z miasta i wylegują się na plaży, ja najczęściej ląduję w kuchni. Zaglądam do lodówki i wyciągam na blat niemalże wszystkie produkty. Wtedy zaczyna się burza mózgów, kombinowanie i wielka improwizacja, bo jestem tak leniwa, że nawet kiedy brakuje mi jakiegoś wymarzonego składnika, nie chce mi się ruszyć tyłka do sklepu. Łączę więc to z tym i z tamtym, potem jedno wymieszam z drugim, a na końcu cieszę się rezultatami i osładzam wszystkim domownikom wieczory.

Tym razem w szafce odnalazłam zapomniane foremki, więc padło na lody. Pełne witamin, zdrowia, a ponadto bez cukru. Szybkie w przygotowaniu, najgorszą częścią jest jednak czekanie aż zamarzną. Przyłapałam się na tym, że co godzina chodziłam sprawdzać czy może już są gotowe.

Składniki:
4 sztuki
5 dużych śliwek
5 czubatych łyżek jogurtu greckiego
łyżka miodu
2 łyżki ciemnego kakao

Śliwki pozbawiamy pestek, kroimy na ćwiartki i wrzucamy do garnuszka. Dusimy aż się rozpadną z dodatkiem kakao, odstawiamy. Jogurt grecki mieszamy z miodem. Do 1/3 wysokości foremek nakładamy jogurt, wstawiamy je do zamrażalnika na 15 min. Po tym czasie napełniamy resztę foremek uduszonymi z kakao śliwkami. Wkładamy do zamrażalnika, po paru godzinach będą gotowe (a najlepiej, aby w zamrażalniku spędziły całą noc). Smacznego!


Czytaj więcej »

Brkfst 6: proteinowe wegańskie placki

Drugie śniadanie pod rząd? Serio?
Serio. Muszę się z Wami podzielić plackami, które goszczą u mnie na stole kilka razy w tygodniu. Odkąd wypróbowałam ten przepis nie mam ochoty na kombinowanie z innymi, bo nie sądzę, żeby którekolwiek placki przebiły te poniższe. Wegańskie, szybkie w przygotowaniu, bardzo sycące i idealne na posiłek po lub przedtreningowy. Jeżeli do środka dorzucimy garstkę malin lub borówek otrzymujemy jedne z najlepszych śniadań na świecie.
przepis stąd


Składniki:
50 g mąki żytniej typ 720
10 g mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
20 g odżywki białkowej
150 g mleka sojowego
1/2 szkl. borówek amerykańskich

Mieszamy razem mąki, proszek do pieczenia, odżywkę białkową, mleko sojowe i borówki amerykańskie. Smażymy na niewielkiej ilości oleju. Podajemy z jeszcze większą ilością borówek!

plus instagramowe, z malinami:


Czytaj więcej »

Brkfst 5: placki z jabłkami jak u babci

Podobno po 15 sierpnia w powietrzu czuć już jesień. I faktycznie, termometr pokazuje temperaturę 18 stopni, coraz szybciej robi się ciemno, a ja zaczynam kasłać i pociągać nosem. Wieczory mijają w akompaniamencie szumu wiatru, raz po raz rozświetlane uderzeniem błyskawicy. Szklanka wody z lodem ustępuje miejsce rozgrzewającej herbacie z cytryną.
Najlepsza opcja na śniadanie w chłodny poranek: placki. Mocno cynamonowe, grube, wypełnione papierówkami z ogrodu dziadka. Puszyste i pachnące, powodujące uśmiech na twarzy i znikające w zastraszającym tempie. Jedzone w towarzystwie książki (które swoją drogą pochłaniam ostatnio jedna za drugą). Tutaj "Wielki Gatsby".

 Składniki:
1 porcja
40 g mąki żytniej typ 720
15 g mąki pszennej
jajko
ok. 70 g jogurtu greckiego
2 małe jabłuszka papierówki
pół łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu
ew. słodzidło

Mąki mieszamy z sodą i cynamonem, dodajemy jajko i jogurt. Mieszamy. Jabłka kroimy w kosteczkę i dodajemy do ciasta, delikatnie mieszamy. Smażymy na małej ilości oleju z dwóch stron. Ja podałam z rodzynkami i masłem orzechowym.


Czytaj więcej »

Czekoladowe grzechu warte

Zacznę od tego, że to ciasto pochodzi od Nigelli, a jak coś pochodzi od Nigelli, to jest to słodkie, ciężkie, poprawiające humor i niesamowicie pyszne. Jest boginią, chociaż, muszę przyznać, jej przepisy nie zawsze mi pasują. Podoba mi się za to jej sposób bycia. Wylizywanie łyżek z czekoladowego kremu, zalotne uśmiechy i spontaniczność są powodem, dla których czasami siadam przed telewizorem i oglądam jej program.
Ciasto "czekoladowa krówka" jest idealne dla wielbicieli czekolady. Ciągnący się, lepki środek zwieńczony słodką, przepyszną polewą to idealny poprawiacz nastroju, lekarz złamanego serca i towarzysz, coraz zimniejszych już, wieczorów. Jest ciężkie, więc jeden kawałek nasyci nawet największego smakosza. Przepis podchodzi z książki "Nigella gryzie", jest jednak trochę zmodyfikowany. Nigella piecze dwa blaty i przekłada je kremem, ja jeden, a krem jest tylko na wierzchu. Jestem przekonana, że w obydwu przypadkach smakuje wyśmienicie.

Składniki:
na ciasto:
400 g mąki
250 g cukru
100 g jasnego cukru muscovado lub innego cukru trzcinowego (w ostateczności może być zwykły, biały cukier)
50 g najwyższej jakości kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
3 jajka
150 ml kwaśnej śmietany (np. 18%)
1 łyżka ekstraktu waniliowego (lub 2 łyżki cukru wanilinowego)
175 g rozpuszczonego i przestudzonego masła
125 oleju kukurydzianego lub innego oleju roślinnego
300 ml zimnej wody

na polewę (robiłam z połowy składników, stąd takie dziwne proporcje):
88 g gorzkiej czekolady (zawartość kakao min. 70%)
125 g miękkiego masła
138 g cukru pudru
0,5 łyżki ekstraktu waniliowego (lub łyżka cukru wanilinowego)

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Formę o średnicy 20 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. W dużym naczyniu mieszamy razem mąkę, cukry, cukier wanilinowy (jeśli używamy go zamiast ekstraktu waniliowego), kakao, sól, proszek i sodę. W innym naczyniu miksujemy jajka, śmietanę i ekstrakt waniliowy. Używając miksera, dokładnie mieszamy razem rozpuszczone masło i olej, a następnie łączymy je z wodą. Dodajemy jednocześnie wszystkie suche składniki i miksujemy na niskich obrotach. Po dodaniu jajek ucieramy, aż wszystkie składniki się połączą, a następnie przelewamy do formy.
Pieczemy ciasto przez 1 h 15 min (do chwili, gdy patyczek wbity w ciasto będzie suchy po wyjęciu). Następnie pozwalamy im przestygnąć w formach (ok. 15 min), po czym wyjmujemy i studzimy całkowicie.
Czekoladę na polewę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej. Pozwalamy jej ostygnąć.
W innej misce ucieramy masło, aż stanie się miękkie i kremowe, dodajemy przesiany cukier puder i ucieramy, aż masa stanie się lekka i puszysta. Potem dodajemy ekstrakt waniliowy (albo cukier wanilinowy) i czekoladę i ucieramy dalej na gładką, błyszczącą masę.
Powstałą polewą smarujemy ciasto z każdej strony. Gotowe, smacznego!


Czytaj więcej »

Brkfst 4: kasza jaglana na sypko

Chcę podzielić się z Wami sposobem na ugotowanie jaglanki idealnej. Z podanego przepisu otrzymamy kaszę sypką, nieklejącą się, nierozgotowaną. Wiele osób mówi, że nie lubi jaglanej, ale jestem przekonana, że po prostu nie umieją jej poprawnie przygotować. O właściwościach zdrowotnych chyba nie muszę wspominać, prawda?
Ps. Najlepsza jedzona w łóżku, w różowej piżamie, niedbałym koku i z książką na kolanach. Lubię się nie spieszyć i chociaż przez chwilę "nicnierobić". Cieszę się ostatnimi chwilami wolności i ładuję akumulatory na wrzesień. Bo wrzesień będzie ciężki.


Składniki:
55 g kaszy jaglanej
szklanka wody/mleka
+dodatki, tu borówki amerykańskie, syrop z agawy i fasolowe trufelki

Kaszę jaglaną prażymy na suchej patelni do momentu, aż zacznie ładnie pachnieć. Wrzucamy do gotującego się płynu i gotujemy przez 12 min. Nie mieszamy kaszy! Po tym czasie odstawiamy "pod kołdrę" na kolejne 8 min. Przygotowujemy dodatki i jemy. Pełnowartościowe śniadanie w 20 minut, smacznego!


Czytaj więcej »

Placki z cukinii

Sezon na cukinię w pełni. Jest tania, smaczna, a do tego bardzo uniwersalna. Jakiś czas temu zostałam obdarowana całą siatką tego warzywa, prosto z ogródka mojej przyjaciółki. Musiałam przygotować z niej coś ciekawego, padło na placki.
W wersji wytrawnej, obiadowej. Kształtem odbiegają od ideału, lecz smak nadrabia wszystko. Placki są niesamowicie delikatne i rozpływają się w ustach. Mają łagodny smak, więc doskonale pasuje do nich jogurt grecki, bałkański czy feta. Do tego garść pachnącego koperku, pomidorki koktajlowe i, voilà, możemy zajadać.
madame edith


 Składniki:
1 porcja
1 mała cukinia (300-350g)
1 jajko
1 czubata łyżka mąki żytniej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
sól
pieprz
 
olej do smażenia
koperek
ser feta/jogurt grecki/jogurt bałkański/ śmietana
pomidorki koktajlowe

Cukinię dokładnie myjemy i wycieramy. Ścieramy (wraz ze skórką) na największych oczkach tarki. Solimy i odstawiamy na 10 min. Po tym czasie odciskamy z nadmiaru wody. Dodajemy jajo, mąki i przyprawy. Należy kontrolować gęstość ciasta; jeżeli wydaje nam się zbyt płynne, dodajemy mąki. Wszystko mieszamy, odstawiamy na chwilę. Na patelni rozgrzewamy olej, smażymy małe placuszki do zrumienienia z dwóch stron. Podajemy z dodatkami.



Uwagi:
Do ciasta możemy dodać również garść startego sera żółtego, czosnek czy posiekaną cebulkę-wszystkie wersje sprawdzone i tak samo pyszne :)
Placki z cukinii widzę również podane w towarzystwie kremowego serka, kiełków i wędzonego łososia.



Czytaj więcej »

Porzeczkowiec

Dobra, zdjęcia tego ciasta leżały w moim folderze od czerwca. Miałam wtedy urodziny, na których pojawił się porzeczkowiec i zawładnął sercami wszystkich gości. Słodka masa serowa doskonale kontrastuje z kwaśnymi porzeczkami, sprawiając, że ciasto nie jest przesłodzone i zamulające.
Nie pytajcie czemu na zdjęciach są wiśnie. Nie wiem. Nie mam pojęcia czemu ciasto, które nie ma nic wspólnego z tym owocem, zostało nim obficie posypane do zdjęć. Wiem jedno, w czasie fotografowania byłam bardzo, ale to bardzo zmęczona po nieprzespanej, przegadanej z przyjaciółkami nocy ;)

Składniki:
Ciasto:
3/4 szkl oleju
1/2 szkl wody
1 szkl cukru
3 łyżki kakao

Podane składniki zagotować i wystudzić, powstanie nam coś w rodzaju polewy.

5 jaj
0,5 szkl cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżka sody oczyszczonej (można troszkę mniej)
1,5 szkl mąki

Białka ubić, dodać cukier, żółtka, sodę i proszek do pieczenia. Ubijać razem. Dodać polewę i mąkę, wszystko wymieszać. Piec w 180 stopniach przez ok. 35-40 min.

Masa serowa:
0,5 kg sera białego mielonego
1 kostka masła
6 łyżek cukru pudru
1 cukier wanilinowy

Wszystkie składniki miksujemy.

Masa śmietanowa (na wierzch):
0,5 l śmietany kremówki
1 łyżka cukru pudru
2 paczki śmietan fix

Wszystkie składniki ubijamy na sztywno.

Placek przekroić na pół. Spód posmarować dżemem porzeczkowym. Na dżem wyłożyć masę serową, przykryć drugą połową placka. Na wierzch wyłożyć śmietanę i posypać tartą czekoladą lub kakao. Smacznego!




Porzeczkowo mi 2014
Czytaj więcej »

Współpraca KFD

Od dwóch miesięcy regularnie chodzę na siłownię. Staram się też jeść racjonalnie, a ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na posiłki okołotreningowe. Wiadomo przecież, że ćwiczenia to tylko 30% dobrego wyglądu, pozostałe 70% to dieta. Osoby uprawiające sport powinny zwiększyć ilość spożywanego białka. Jak uzupełnić niedobory? Jeden z łatwiejszych sposobów to spożywanie białka w proszku.




Dostałam do przetestowania koncentrat białka serwatkowego o smaku waniliowo-migdałowym. Po pierwsze, wysyłka. Paczka przyszła już dzień po złożeniu zamówienia i była dokładnie zapakowana. Kontakt ze sklepem również sprawny, a podejście do klienta bardzo profesjonalne. Po drugie, białko naprawdę mi smakuje. Dobrze się rozpuszcza, nie ma żadnej piany, jest smaczne zarówno z wodą, jak i mlekiem. Doskonale sprawdza się również w wypiekach i plackach, na które przepisy będą niedługo na blogu.
Wszystkim zainteresowanym sportem polecam również forum kfd, gdzie można znaleźć wiele bardzo przydatnych wskazówek dotyczących treningów i suplementacji. Ja będę zaglądać na pewno!
Czytaj więcej »

brkfst 3: owsiankowo

To już trzecie śniadanie, jakie miałam przyjemność umieścić na blogu. Tym razem miseczkowe w pięknym, słonecznym kolorze, na szczęście adekwatnym do pogody za oknem. Wakacje w pełni, tego roku spędzam je w moim mieście, więc stawiam na opalanie się na balkonie, spontaniczne wyjazdy nad jezioro, koncerty, nocowanie z przyjaciółkami i nadrabiane książkowych zaległości. Serial też sam się nie obejrzy, więc nie ma tego złego, dalekie wyjazdy nadrobię za rok.
Uśmiech na twarzy, żółta torba na ramieniu, włosy spięte w kucyk. Niewiele potrzeba do szczęścia.

Składniki:
5 łyżek płatków owsianych
łyżka otrębów pszennych
łyżeczka mielonego siemienia lnianego
szklanka wody
pół dużej cukinii
jajko

do podania
duża łyżka mleczka kokosowego
banan

Cukinię ścieramy na dużych oczkach, a po 10 min odsączamy z nadmiaru wody. Płatki owsiane i otręby zalewamy szklanką wody, gotujemy. W połowie gotowania dodajemy startą cukinię i siemię lniane. Jajko roztrzepujemy i wlewamy do gotowej owsianki. Gotujemy razem jeszcze przez jakieś 30 sekund cały czas mieszając. Podajemy z dodatkami.

Czytaj więcej »

Drożdżówki with love || jak zrobić drożdżowe idealne?

Ciasto drożdżowe od zawsze było dla mnie wyjątkowe. Puszyste, lekkie i delikatne, jak żadne inne. Słyszałam, ze wielu osobom sprawa mnóstwo problemów, a cały proces przygotowania nie jest zbyt przyjemny-toż to same nerwy! Paradoksalnie, ja drożdżowe uwielbiam.

Dzisiejsze bułeczki były bardzo smacznym imieninowym prezentem. W kształcie serduszek, po brzegi napakowane słodkim nadzieniem brudzącym wyciągnięte dłonie i uśmiechnięte buzie. W trzech smakach, ale właściwie możecie do nich napakować co tylko chcecie. Dla małych i dużych.
PS. Najlepsze na ciepło!

inspiracja 
Składniki:
12 drożdżówek

75 g margaryny lub masła
250 ml mleka
25 g świeżych drożdży lub 12 g suchych drożdży
szczypta soli
70 g cukru
50 dag mąki pszennej

dżem truskawkowy, powidła śliwkowe, cukier z cynamonem
jajko do posmarowania, roztrzepane z 1 łyżką mleka

Tłuszcz roztopić, dodać mleko, podgrzać do letniej temperatury (nie może być gorące!). Drożdże suche wymieszać z mąką (ze świeżymi zrobić najpierw rozczyn). Dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto, aż będzie gładkie. Odłożyć przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5 h). Po wyrośnięciu dokładnie wyrobić, by usunąć pęcherzyki powietrza (ciasto w przekroju powinno być gładkie).





Ciasto podzielić na 12 części. Każdą część rozwałkować na placuszek, posmarować nadzieniem i zwinąć niczym naleśnika. Następnie złożyć naleśnik na pół, naciąć go nożem w połowie, pozostawiając nienacięte 2 cm od góry. Boki wywinąć, otrzymując serce. Odstawić (przykryte lnianym ręczniczkiem) do wyrośnięcia, ale nie na długo, na 10 - 15 minut. Kiedy lekko podrosną, posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 minut (kontrolować, gdyby za bardzo się rumieniły przykryć folią). Studzić na kratce. Smacznego!



IDEALNE CIASTO DROŻDŻOWE
Po pierwsze, najważniejsze są drożdże. Oczywiście najlepsze są świeże, ja jednak często używam suszonych czy instant. Pamiętajmy jednak, ze świeżych drożdży dajemy dwa razy więcej niż suchych. Z tych pierwszych musimy przygotować zaczyn, drugie natomiast mieszamy z mąką. Zaczyn: drożdże, cukier, mąka i mleko. Wszystkie składniki na ciasto drożdżowe muszą mieć temperaturę pokojową, a mleko musi być ciepłe (ale nie gorące).

Ciasto należy bardzo dokładnie wyrobić, bo właśnie wtedy wydziela się gluten. Musimy uzbroić się w cierpliwość, zajmie to około 10 minut. Mimo że ciasto klei się do rąk, nie posypujemy mąką, gdyż po upieczeniu będzie suche i twarde. Gotowe ciasto musi być miękkie i sprężyste. Zostawiamy je do wyrośnięcia w ciepłym miejscu bez przeciągów aż podwoi swoją objętość. Ja najczęściej piekę drożdżowe w temperaturze 180 stopni, a po upieczeniu i wystudzeniu przykrywam ściereczką, żeby nie wyschło. Tak przygotowane musi się udać.
Czytaj więcej »

Najlepsze trufle orzechowe

Ok, ostatnio na moim blogu było bardzo zdrowo, bo właśnie tak staram się jeść na co dzień. Jednakże czasami każdemu należy się chwila przyjemności, a odrobina czekolady od czasu do czasu nie zaszkodzi.
Te improwizowane, trzyskładnikowe trufle okazały się być hitem w mojej rodzinie. Mama zjadła od razu trzy sztuki, a tata powiedział, że to najlepsze, co kiedykolwiek przygotowałam. Czy taka rekomendacja wystarczy? Czasem najlepsze rzeczy powstają z przypadku.

Składniki:
18 dużych sztuk
120 g zmielonych orzechów ziemnych
200 g herbatników petit beurre
100 g masła

Orzeszki drobno mielimy, a ciastka kruszymy. Mieszamy razem. Masło roztapiamy, wlewamy do miski z orzechami i herbatnikami, wyrabiamy ręką. Klejącą masę wkładamy do lodówki na 15 min. Po tym czasie formujemy z niej kuleczki, znowu wkładamy do lodówki. W tym czasie roztapiamy gorzką czekoladę. Każdą truflę dokładnie oblewamy czekoladą. Trzymamy w lodówce. Smacznego!














Czytaj więcej »

Brkfst 2: placki z jagodami

Pozostajemy w jagodowym klimacie. Dziś serwuję placki, takie mięciutkie i wypełnione fioletowymi kuleczkami. Kojarzą mi się z wygodnym łóżkiem, miękką pościelą, leniwym porankiem i puszystym kotem rozciągniętym na poduszce. Comfort food.
 
 Składniki:
1 porcja
55 g mąki pszennej pełnoziarnistej
1 jajko + białko
pół łyżeczki proszku do pieczenia
garść jagód
słodzidło (miód, syrop z agawy, cukier)

Mąkę mieszamy z sodą, dodajemy jajko i białko, dokładnie mieszamy. Jeżeli jest tak potrzeba, rozcieńczamy ciasto wodą. Dorzucamy garść jagód, mieszamy, smażymy placuszki na patelni z obu stron (przewracamy, kiedy pojawią
się bąbelki).




Czytaj więcej »

Kopytka z bobu

Uwielbiam widok mojej lodówki podczas lata. Pełna jest sezonowych owoców i warzyw, cieszy oczy całą gamą barw. Ma w niej swoje miejsce również bób, który wykorzystałam do przygotowania lekkiego obiadu. Jest trochę roboty z obieraniem go z łupinek, po za tym ciężko powstrzymać się przed podjadaniem... Gotowe kopytka są bardzo delikatne i mają łagodny smak, wręcz idealnie pasujący do wyrazistej fety. Zobaczone kiedyś na kwestiismaku, teraz odtworzone w mojej kuchni.

Składniki:
3 porcje
500 g wyłuskanego bobu
150 g mąki (dałam pół na pół pszenną i żytnią)
1,5 jajka
sól i pieprz

do podania ser feta, masło i pestki słonecznika

Bób gotujemy w osolonej wodzie ok. 30 min. Obieramy i odmierzamy 500 g. Rozgniatamy praską do ziemniaków, dodajemy jajko, przyprawy i stopniowo mąkę. Z ciasta formujemy wałeczki, ewentualnie podsypujemy je mąką i kroimy na mniejsze części. Kopytka wrzucamy na osoloną wodę i gotujemy do czasu wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy z dodatkami, dobrze smakują również podsmażone na maśle. Smacznego!
Czytaj więcej »

Brkfst 1: jagodowa surowa gryczanka

Ponad połowa zdjęć na karcie mojego aparatu to śniadania. Bez żartów, to już chyba obsesja. Leżą  biedactwa zapomniane i przenoszone z jednego folderu do drugiego, tak więc postanowiłam zebrać je wszystkie i systematycznie publikować na blogu. Nie wiem co ile będzie pojawiał się taki post ani czy w ogóle ten pomysł się Wam podoba. Przynajmniej będę częściej aktualizować bloga, bo śniadania jem codziennie ;) Zapraszam więc do mojej kuchni o poranku.

Składniki:
1 porcja
65g kaszy gryczanej niepalonej
1/3 szklanki mleka roślinnego/wody
1 mrożony banan
pół szklanki jagód
do podania mleczko kokosowe i jeszcze więcej jagód

Dzień wcześniej banana kroimy w plasterki i wkładamy do zamrażarki. Kaszę zalewamy szklanką wody. Rano przepłukujemy kaszę, blenderujemy z mrożonym bananem i jagodami, rozcieńczamy mlekiem. Podajemy z dodatkami.
Czytaj więcej »

Search This Blog

Obserwatorzy

Obserwatorzy Google+

Etykiety

awokado (1) Babki (1) bakalie (3) banany (4) beszamel (1) bez pieczenia (7) bezy (6) białka (1) białko (4) biszkopt (4) Boże Narodzenie (6) bób (2) brkfst (8) bułki słodkie (9) chleb (4) ciasta (25) Ciasteczka (12) ciastka (15) Ciasto drożdżowe (20) ciasto francuskie (2) ciasto kruche (13) ciecierzyca (2) coś słodkiego (77) cukinia (5) curry (2) cykl tematyczny (8) cynamon (10) cytryna (1) czekolada (23) Dania główne (21) desery (13) do pieczywa (7) domowy fast food (4) dynia (2) fasola (5) faworki (1) gryczanka (1) Halloween (1) herbatniki (3) hummus (2) jagody (2) jajka (2) jesień (19) kaczka (1) kakao (9) kandyzowane owoce (2) karmelizowane owoce (2) kasza (5) kasza jaglana (1) kokos (2) koktajl (2) komosa ryżowa (1) kremówka (4) kruszonka (4) kuchnia angielska (5) kuchnia chińska (1) kuchnia francuska (3) kuchnia włoska (6) lato (9) lody (2) lukier (3) majonez (3) makaron (7) maliny (1) mango (1) masło orzechowe (4) mąka orkiszowa (1) mąka pełnoziarnista (13) mięsne (6) mleko roślinne (2) moje gadanie (3) muffinki i babeczki (7) na śniadanie (48) naleśniki (6) nasiona chia (1) niekulinarnie (3) nutella (2) obiadowe (33) omlet (4) orzechy (2) owoce (26) owsianka (7) pancakes (4) pączki (1) pieczywo (1) pierniki (1) pierogi i kluski (5) pierś z kurczaka (4) pizza (2) Placki naleśniki i pierogi (19) podróże (1) proteinowe (1) przekładane (3) raw (1) ricotta (2) rogaliki (2) rolada (1) ryby (1) ryż (5) sałatki (4) scones (1) serek wiejski (1) serniki (3) smoothie (1) soczewica (2) szpinak (3) szybkie (26) śliwki (4) tarty (6) tłusty czwartek (2) torty (5) trufle (2) truskawki (2) vegan (1) warzywa (23) warzywa faszerowane (2) wege (4) Wielkanoc (2) współpraca (3) wytrawnie (15) zakwas (1) zapiekanki (3) zdrowe (24) zima (14) zupy (3) żółtka (4)