Beza Pavlovej

Pavlova pojawia się na naszym stole przy okazji każdego święta. Każda okazja jest dobra, tym razem były to moje imieniny. Co prawda lepiej prezentowałaby się z sezonowymi owocami, ale winogrona też jakoś dają radę. Delikatna jak chmurka i przygotowana już tyle razy, że mogłabym ją zrobić z zamkniętymi oczami. Jeden z pierwszych przepisów na blogu, teraz odkopuję i dzielę się z Wami lepszymi zdjęciami.
 mojewypieki

 
Składniki:
6 białek
300 g miałkiego cukru
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (można zastąpić ją skrobią ziemniaczaną)
1 łyżeczka białego octu winnego
500 ml śmietany kremówki
owoce sezonowe (u mnie winogrona)

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.

Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować owocami sezonowymi.
Smacznego!





6 komentarze:

Agnieszka at: 21 września 2014 18:52 pisze...

ale ona wygląda!! Wyszła Ci idealna :)

Mariola s at: 21 września 2014 18:59 pisze...

Uwielbiam Pavlovą- najbardziej w wersji z malinami i bitą śmietaną- Twoją pożeram wzrokiem:) Wyszła Ci perfekcyjnie!

Magda Lena at: 21 września 2014 21:30 pisze...

Jaka cudowna! Zawsze mi się wydawało, że zrobienie takiej bezy to bardziej skomplikowana sprawa. A Ty tak prosto to opisałaś, bomba :)

Magda C. at: 22 września 2014 08:44 pisze...

Prześliczna beza :)

Gosia Szulc at: 22 września 2014 16:27 pisze...

przepięknie się połamała :) szkoda, ze bezy są takie czułe na przechowywanie, po kilku godzinach w lodówce to nie to samo, a całej nie dajemy rady zjeść na raz :(

Sylwia Martyna at: 10 września 2015 20:15 pisze...

Piękna, tak wyrosła. Ciekawe inspiracje od razu chcę się biec do kuchni
Sylwia 😉

Prześlij komentarz

Search This Blog

Obserwatorzy

Obserwatorzy Google+

Etykiety

awokado (1) Babki (1) bakalie (3) banany (4) beszamel (1) bez pieczenia (7) bezy (6) białka (1) białko (4) biszkopt (4) Boże Narodzenie (6) bób (2) brkfst (8) bułki słodkie (9) chleb (4) ciasta (25) Ciasteczka (12) ciastka (15) Ciasto drożdżowe (20) ciasto francuskie (2) ciasto kruche (13) ciecierzyca (2) coś słodkiego (77) cukinia (5) curry (2) cykl tematyczny (8) cynamon (10) cytryna (1) czekolada (23) Dania główne (21) desery (13) do pieczywa (7) domowy fast food (4) dynia (2) fasola (5) faworki (1) gryczanka (1) Halloween (1) herbatniki (3) hummus (2) jagody (2) jajka (2) jesień (19) kaczka (1) kakao (9) kandyzowane owoce (2) karmelizowane owoce (2) kasza (5) kasza jaglana (1) kokos (2) koktajl (2) komosa ryżowa (1) kremówka (4) kruszonka (4) kuchnia angielska (5) kuchnia chińska (1) kuchnia francuska (3) kuchnia włoska (6) lato (9) lody (2) lukier (3) majonez (3) makaron (7) maliny (1) mango (1) masło orzechowe (4) mąka orkiszowa (1) mąka pełnoziarnista (13) mięsne (6) mleko roślinne (2) moje gadanie (3) muffinki i babeczki (7) na śniadanie (48) naleśniki (6) nasiona chia (1) niekulinarnie (3) nutella (2) obiadowe (33) omlet (4) orzechy (2) owoce (26) owsianka (7) pancakes (4) pączki (1) pieczywo (1) pierniki (1) pierogi i kluski (5) pierś z kurczaka (4) pizza (2) Placki naleśniki i pierogi (19) podróże (1) proteinowe (1) przekładane (3) raw (1) ricotta (2) rogaliki (2) rolada (1) ryby (1) ryż (5) sałatki (4) scones (1) serek wiejski (1) serniki (3) smoothie (1) soczewica (2) szpinak (3) szybkie (26) śliwki (4) tarty (6) tłusty czwartek (2) torty (5) trufle (2) truskawki (2) vegan (1) warzywa (23) warzywa faszerowane (2) wege (4) Wielkanoc (2) współpraca (3) wytrawnie (15) zakwas (1) zapiekanki (3) zdrowe (24) zima (14) zupy (3) żółtka (4)