Pizzerki pełnoziarniste

Taka zdrowsza wersja dobrze znanych i lubianych pizzerek. Mniej zapychająca, tak samo smaczna, a na pewno bardziej odżywcza. U mnie niestety bez sera, bo pomysł na pizzerki wpadł niespodziewanie i nie miałam go w domu, a że było już późno, to wycieczka do sklepu zbytnio mi się nie uśmiechała.
Sądzę, że to doskonała przekąska na Sylwestra, prawda?
Inspirowałam się kilkoma przepisami znalezionymi w internecie. W przepisie uwzględniłam ser.


 Składniki (3 pizzerki): 
na ciasto:
3g suchych drożdży
150g mąki pszennej pełnoziarnistej
50g mąki pszennej
2 łyżki oleju
około 200 ml ciepłej wody (lub trochę mniej)
1/4 łyżeczki cukru
 1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki bazylii w proszku

dodatki dowolne, u mnie:
papryka konserwowa
ogórek kiszony
ketchup
bazylia/przyprawa do pizzy
szynka
ser

Mąkę wsypujemy do miski, dosypujemy drożdże oraz resztę składników na ciasto. Wyrabiamy na gładkie ciasto około 10 minut. Odstawiamy na godzinę LUB wstawiamy do nagrzanego do 40 stopni piekarnika na jakieś 10 minut (drożdże zaczną pracować).
 Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni, ciasto dzielimy na trzy części, każdą rozwałkowujemy i formujemy w owalny placek. Smarujemy go ketchupem i posypujemy bazylią lub przyprawą. Układamy dodatki. Pamiętamy, aby brzegi pizzerek zawinąć do góry. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 15 minut, aż do zrumienienia.



Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i wspaniałego Sylwestra!
Czytaj więcej »

Ciasto "Chatka Puchatka"

No, oto mój numer 1 na te święta.
Ciasto "Chatka Puchatka" robiła kiedyś moja mama, a przepis pochodzi z jej osobistego segregatora z przepisami. Zwane też "Domkiem Baby Jagi", ale ja preferuję tę pierwszą wersję ;) Słodkie, rozpływające się w ustach, łatwe i błyskawiczne w przygotowaniu, bo bez pieczenia. Musi tylko trochę odpocząć w lodówce, najlepiej odstawić je na całą noc, aby herbatniki odpowiednio zmiękły. Idealne nie tylko od święta, doskonałe na niedzielny deser. I będzie smakować każdemu, gwarantuję.
 Łapki na zdjęciach należą do mojej młodszej siostry ciotecznej :)


 Składniki:
2 kostki sera tłustego trzykrotnie mielonego (500g)
1,5 kostki masła
1 szkl. cukru pudru 
1 cukier waniliowy
7 paczek herbatników prostokątnych
kakao gorzkie

Masło, cukier i ser ucieramy. Dzielimy na dwie części, do jednej połowy dodajemy 2 łyżki kakao.
Herbatniki ułożyć na folii w trzech rzędach.
1. Posmarować je najpierw masą serową białą
2. Położyć na nią drugą warstwę herbatników i posmarować serem kakaowym.
3. Następnie posmarować serem białym.
Złożyć chatkę: Podnieść dwa zewnętrzne rzędy do góry i złożyć w trójkąt. Zawinąć w folię i odstawić do lodówki na kilka godzin.

Polewa:
pierwszy wariant:
2 łyż. kakao
5 łyż. cukru
2 łyż. wody
1/4 kostki margaryny
Zagotować, ostudzić i polać ciasto.

drugi wariant
pół czekolady mlecznej
pół czekolady gorzkiej
1/3 kostki margaryny
Wszystko rozpuścić i wymieszać. Polać ciasto.



Czytaj więcej »

Wesołych świąt!


Chciałabym złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia.
 Zdrowia, szczęścia, uśmiechu i radości.
Aby te święta były, spokojne, magiczne i niezapomniane.
Spędzone w gronie rodziny,  wypełnione śmiechem i gwarem rozmów.
Wiele sukcesów na Nowy Rok, aby był o niebo lepszy od 2012.



Na zdjęciach moje pierniczki, już udekorowane.
Wigilia była bardzo udana, jedzenie pyszne, a pasterka piękna. Chociaż jestem już starsza, niecierpliwie wyczekiwałam Pierwszej Gwiazdki. Prezenty wspaniałe, dziękuję!
Dzisiaj jedziemy do babci, a jak wrócimy to przychodzi do nas ciocia z wujkiem i moim młodszym rodzeństwem. Jutro natomiast postaram się wrzucić przepis na jedno z najlepszych ciast, jakie jadłam. Może nawet moje ulubione? W każdym bądź razie jest genialne, poważnie.
Czytaj więcej »

Pierniki Aganiok

Wreszcie się doczekałam! W czwartek piekłam najpyszniejsze pierniczki na świecie! Ale wiedziałam, że tak będzie-czytałam o nich same pozytywne opinie. Pierniki Aganiok, bo to o nich mowa, to od teraz mój "must do" na święta.
Chodź są w nich bakalie, wałkowanie i wykrawanie nie sprawia żadnych problemów. Ważne jest jednak, żeby nie piec ich zbyt długo-w moim przypadku było to idealnie 9 minut. Wychodzi ich bardzo dużo, u mnie pięć dużych talerzy. Spróbujcie, a gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni. W tym roku już raczej ich nie przygotujecie, bo ciasto musi leżeć 6 tygodni w chłodnym miejscu... ale może w następnym?
W sobotę je ozdabiam, pochwalę się efektem :D

Przepis pochodzi z bloga Aganiok


Pierniczki AGANIOK
ilość porcji: duuuużo!

Ciasto przygotwujemy pod koniec października!!!
____________

500 g miodu naturalnego
2 niepełne szklanki cukru
250 g masła lub margaryny
1 kg + 1 szkl mąki pszennej
3 jaja (niezbyt duże)
3 łyżeczki sody oczyszczonej
125 ml mleka
1 czubata łyżka ciemnego kakao

BAKALIE (przykładowy zestaw)
100 g orzechów laskowych
100 g migdałów
100 g rodzynek
50 g skórki pomarańczowej

PRZYPRAWY (przykładowy zestaw)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
szczypta soli

DO SMAROWANIA: 1 jajo +3 łyżki mleka
____________


Ciasto najlepiej przygotować w melakserze (do mojego wchodzi pół porcji ciasta), ponieważ mieszane są bardzo gorące składniki. Można również mieszać ręcznie, jednak wymaga to sporej siły, więc najlepiej poprosić o pomoc mężczyznę :-).
Rodzynki moczę i siekam razem z pozostałymi bakaliami.
Mąkę przesiewam.
Miód, cukier i tłuszcz wkładam do garnka, powoli podgrzewam stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą, odstawiam z gazu i dodaję bakalie oraz przyprawy.
Do miski (lub melaksera) wrzucam część przesianej mąki, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao, mieszam. Po chwili dodaję gorącą masę z tłuszczu i miodu, ponownie mieszam. Na końcu jak masa jest już jednolita dodaję pozostałą mąkę i znowu mieszam.
Ciasto przekładam do naczynia, owijam folią spożywczą, którą należy delikatnie ponakłuwać, aby ciasto oddychało, ale nie wyschło. Odstawiam na kilka tygodni w chłodne miejsce (spiżarnia, ew. lodówka) aby dojrzewało. Ciasto kiedy odpoczywa powinno zmienić konsystencję z lepkiej i luźnej, na zwięzłą i twardawą.
Po ok. 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia pierniczków.
Zimne ciasto jest twarde, dlatego przed pieczeniem ogrzewam je przez pewien czas w temperaturze pokojowej. Jeśli jednak ciasto np. kruszy się i trudno wyrabia (wilgotność ciasta zależy m.in. od rodzaju użytej mąki), podczas wyrabiania zwilżam dłonie wodą i wtedy ciasto znowu nabiera elastyczności.
Ciasto wałkuję, lekko podsypując mąką, na ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smaruję jajkiem rozmąconym z mlekiem.
Piekę pierniki w 160-170 stopniach przez 9 - 11 minut, w zależności od ich wielkości (zależy również od  piekarnika). Kiedy wyjmuję gotowe pierniczki z piekarnika, ich brzeg powinien być już twardy, a środek pozostawać jeszcze miękki, wtedy powinny zachować miękkość po ostygnięciu. Gdy jednak są zbyt twarde, to do puszki z piernikami wkładam na kilka dni cząstki jabłek i kilkakrotnie mieszam.


 

Odbiłam się w bombce :D







Czytaj więcej »

Zapach świąt

Nie mogę uwierzyć, że za 6 dni już Wigilia...
Przyznam się, że jak na razie nie czuję tej całej magii świąt, ale mam nadzieję, że kiedy wrócę w piątek ze szkoły to się to zmieni. W sobotę ubierzemy choinkę, może zrobię jakiś mały stroik, a na płytę zgram wszystkie znane mi świąteczne piosenki i kolędy...
Póki co, zapraszam na korzennie pachnące muffinki. Z aromatyczną skórką pomarańczową i małą niespodzianką w środku-kawałkiem gorzkiej czekolady. Plusem jest też czas przygotowania. Robiłam je w czasie nauki, poszłam, wymieszałam składniki łyżką, nagrzałam piekarnik, rozlałam ciasto do foremek i wstawiłam do piekarnika. Niedługo potem już były gotowe, a ze słodką babeczką w ręku siedzenie nad książkami nie jest już takie straszne :)


Składniki (wyszło mi 9 muffinek):
1,5 szkl mąki
1/3 szkl cukru
odrobina soli
1 łyżeczka oleju
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/5 szkl mleka
  kilka łyżek suszonej skórki pomarańczy
łyżka przyprawy korzennej
około dwa paski gorzkiej czekolady
Mąkę wymieszać z cukrem, solą, przyprawą korzenną i proszkiem do pieczenia. Do szklanki wlać olej, wbić jajko i dolać tyle mleka, żeby dopełnić szklankę. Do suchych składników wlać zawartość składników rozrobionych w szklance. Wymieszać niezbyt dokładnie, tak aby powstały grudki. Do masy dodać suszoną skórkę pomarańczy, ponownie wymieszać. Napełnić ciastem foremki muffinkowe do około połowy wysokości. POLECAM UŻYWAĆ ŁYŻKI DO LODÓW, BABECZKI WYJDĄ RÓWNE I IDEALNIE OKRĄGŁE. Do każdej muffinki wcisnęłam po kawałku czekolady. Babeczki włożyć do piekarnika nagrzanego do 200stopni i piec około 25 minut.




 

Czytaj więcej »

Granola z migdałami, suszonymi morelami i czekoladą

Ostatnio nie piszę zbyt dużo, wybaczcie. Spowodowane jest to szkołą, mamy niesamowicie dużo sprawdzianów i nauki. Według regulaminu mogą być trzy testy tygodniowo, ale cooo taam, miałam pięć czy sześć. Kolejny tydzień nie będzie lepszy, chcę już święta! Chcę odpoczynek i minimum 10 godzin snu, bo kładąc się po 24 długo nie pociągnę.

Ta granola jest niezastąpiona, kiedy do szkoły mam na 7:30, bo wystarczy tylko wrzucić ją do miseczki, dolać mleka i już jest gotowa do jedzenia. To jedno z lepszych słodkich śniadań. Zalana gorącym mlekiem rozgrzewa i dodaje energii. Polecam też granolę ze słonecznikiem, rodzynkami i czekoladą.  Tak naprawdę to baza obydwóch granoli jest niemal taka sama, zmieniłam dodatki.


Składniki:
230 g płatków owsianych
80 g otrębów żytnich
3 łyżki miodu
4 łyżki oleju słonecznikowego
150 ml dobrego soku jabłkowego (lub starte na tarce jabłko)
Plus:
80g  migdałów
80g suszonych moreli
50g ziaren słonecznika
dwa paski czekolady (gorzkiej)

Piekarnik nagrzać do 150 st C.
Wszystkie składniki oprócz migdałów, moreli i czekolady wymieszać. Wsypać do foremki i piec godzinę, co kilka minut mieszając łyżką (UWAGA! Trzeba bardzo pilnować, ja np. piekłam 40 min i było ok).Studzić w wyłączonym, ciepłym piekarniku. Kiedy granola ostygnie, dodać pokrojoną na kawałki czekoladę, morele i orzechy.
Smacznego! 
 



Kolejne wpisy będą już raczej świąteczne. Pojawią się pierniki, pewnie jakieś ciasto warstwowe... Będzie pysznie :)
Czytaj więcej »

Kruche, trochę świąteczne ciasteczka

Powiem jedno: ozdabiane ciastek jest bardzo czasochłonną, ale przyjemną sprawą. Siedziałam nad nimi dobre 3 godziny i przy okazji wypróbowałam nowe barwniki. Jestem z nich bardzo zadowolona, szkoda tylko, że w pewnym momencie przez swoją nieuwagę moje ręce były całe zielone, a usta niebieskie :D
Ciacha wzięłam do szkoły, zniknęły bardzo szybko, wszystkim smakowały. Już trochę w klimacie świątecznym, gwarantuję, że będą doskonałym prezentem bożonarodzeniowym. Kolorowe i radosne wywołają uśmiech na twarzy każdego! Bardzo polecam, przepis z pierwszego numeru gazetki "dekoracja ciast".


 Składniki:
(ja robiłam z podwójnej porcji, wyszło mi tyle, co widać na zdjęciach+kilka ciasteczek zjedzonych wcześniej, bez dekoracji :D)

 125 g masła
125 g cukru
średnie jajko
łyżeczka ekstraktu waniliowego
250 g mąki pszennej

Zmiksuj masło z cukrem na lekką kremową masę.
Dodaj jajko i ekstrakt waniliowy. Całość wymieszaj
Przesiej połowę mąki do miski i zmieszaj z masą. To samo zrób z drugą częścią mąki i jeszcze raz wymiezaj składniki.
Zagnieć gładkie ciasto, następnie zawiń je w folię i włóż do lodówki na pół godziny.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
Rozwałkuj ciasto na oprószonej mąką powierzchni na grubość około 4 mm. Przygotuj ciasteczka, używając różnych wykrawaczek.
Ułóż ciastka na basze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz około 10-15 minut, aż staną się złocistobrązowe. Udekoruj, kiedy ostygną.

LUKIER KRÓLEWSKI
Składniki:
 (z tych proporcji wychodzi na prawdę dużo lukru, po dekoracji tych ciastek zostało mi go jeszcze trochę, więc proponuję zrobić z połowy porcji)

500g cukru pudru
2 białka
łyżeczka soku z cytryny

Cukier puder przesiewamy do miski, dodajemy białka i łyżeczkę soku z cytryny, ubijamy łyżką bądź miksujemy mikserem na niskich obrotach, do uzyskania lśniącej i gładkiej konsystencji. Jeżeli lukier jest za gęsty, dodajemy kroplę soku cytrynowego i mieszamy, a jeżeli za rzadki, dodajemy cukru. Lukier jest gotowy, jeśli tworzy sztywny stożek. Jeśli chcemy, dodajemy do niego barwnik spożywczy. Najlepiej go wykorzystać od razu, ale można go przechowywać w lodówce do pięciu dni (co też uczyniłam). Po wyjęciu z lodówki trzeba go tylko ubić do pożądanej konsystencji





Btw, jak tam Mikołajki? Prezenty udane? :)
Czytaj więcej »

Chleb orkiszowy

Dzisiaj szybko, znad podręczników do fizyki i angielskiego.

Powiem tylko, że ten oto chleb jest moim debiutem, z resztą udanym (ach, ta skromność). Pieczenie pieczywa bardzo mi się spodobało i zamierzam robić to częściej.



Składniki:
800 g mąki orkiszowej
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka miodu
opakowanie drożdży suszonych (7g)
600 ml wody przegotowanej
2 łyżki oliwy z oliwek,
Słonecznik do posypania lub inne ziarna

Przygotowanie:
Z podanych składników wyrabiamy ciasto, aż będzie odchodziło od dna.
Dzielimy na dwie części i wkładamy po same końce do foremek 25x10cm wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą. Mogą być dłuższe standardowe keksówki, ale wtedy chlebek będzie niższy.
Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1,5 h w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
Następnie pieczemy w temp. 200 st. około 40-50 minut.


 




Czytaj więcej »

Apple pie

Powrót do klasyki! No bo tak się złożyło, że akurat w zamrażalniku miałam ciasto kruche, a tata przywiózł pięć kilo jabłek... Musiałam coś upiec, po prostu musiałam. Co prawda, na początku miało być coś w rodzaju tarty rustykalnej (czyli takiej z zawijanymi bokami), jednak w ostatniej chwili zdecydowałam się na coś standardowego. Ta tarta na pewno każdemu zasmakuje. Dowód? Wzięłam kawałek do szkoły i zrobiła furorę.


 Składniki:
 ciasto kruche:
1 jajko
3 żółtka
0,5 kg mąki
kostka margaryny
niecała 1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego (ja polecam zamienić część cukru normalnego na waniliowy domowy STĄD)
1 łyżeczka proszku do pieczenia

około 7 jabłek
cynamon
mleko do posmarowania ciasta na wierzchu
łyżka cukru (opcjonalnie)


Przygotowujemy ciasto: do mąki wbijamy jajka, dodajemy cukier, proszek do pieczenia, margarynę siekamy i szybko zagniatamy. Odkładamy na godzinę do lodówki.
Jabłka obieramy, kroimy w plasterki. Delikatnie polewamy je sokiem z cytryny, aby nie zczerniały.
Formę do tarty smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wykładamy na nią ciasto, jego nadmiar odcinamy. Układamy jabłka, posypujemy je cynamonem. Z reszty ciasta robimy kratkę. Wierzch smarujemy mlekiem, jeśli chcemy, możemy delikatnie posypać go cukrem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 50 minut. Jeżeli tarta zacznie się za bardzo rumienić, należy przykryć ją folią aluminiową. Smacznego!




Czytaj więcej »

Domowa granola ze słonecznikiem, rodzynkami i czekoladą.

Taka granola marzyła mi się od dawna. Pięknie pachnąca, zdrowa, słodka, pełna moich ulubionych dodatków... Z gorzką czekoladą rozpuszczającą się pod wpływem gorącego mleka, zmieniając jego smak na czekoladowy... Z chrupiącymi pestkami słonecznika... Kupne nie dorastają jej do pięt. Jestem pewna, że każdy poranek w jej towarzystwie będzie wyjątkowy.
Przepis, na którym się wzorowałam pochodzi z white plate. Parę rzeczy pozmieniałam i oto ona, moja nowa, ulubiona, śniadaniowa granola! Czy wystarczającą zachętą do jej zrobienia będzie fakt, że kiedy się skończy, upiekę nową, taką samą?


Składniki (na dwa pudełka, takie jak na zdjęciach):
200 g płatków owsianych
80 g otrębów żytnich
3 łyżki miodu
4 łyżki oleju słonecznikowego
150 ml dobrego soku jabłkowego (lub starte na tarce jabłko)
Plus:
100 g słonecznika
80 g rodzynek
dwa paski gorzkiej czekolady


Piekarnik nagrzać do 150 st C.
Wszystkie składniki oprócz czekolady i słonecznika wymieszać. Wsypać do foremki i piec godzinę, co kilka minut mieszając łyżką (UWAGA! Trzeba bardzo pilnować, ja np. piekłam 40 min i było ok).Studzić w wyłączonym, ciepłym piekarniku. Po ostygnięciu dodać pokrojoną czekoladę i rodzynki.
Smacznego!



Czytaj więcej »

Omlet biszkoptowy

Omlet biszkoptowy, w moim domu zwany "grzybkiem" to najlepsza propozycja na śniadanie, gdy znudziły się nam już wszelkiego rodzaju kanapki. Wbrew pozorom szybki w przygotowaniu, rozpływający się w ustach, rozgrzewający zimne dni. Świetnie smakuje z wszystkim dodatkami: ja uwielbiam go z dżemem lub, tak jak na zdjęciach niżej, z musem jabłkowym i cynamonem.


Składniki:
dwa jajka
dwie duże łyżki mąki pszennej (używam pełnoziarnistej)
szczypta soli
olej do smażenia

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy ze szczyptą soli, żółtka rozbełtujemy. Do ubitych białek ostrożnie dodajemy żółtka, mieszamy. Dodajemy przesianą mąkę, delikatnie mieszamy. Na patelni rozgrzewamy trochę oleju, wykładamy na niego masę, smażymy z obu stron na średnim ogniu. Podajemy gorące, z dżemem/owocami/cukrem pudrem/nutellą/czymkolwiekchcemy.





Czytaj więcej »

Kandyzowana skórka mandarynki.

JUŻ CZAS PIEC PIERNIKI! Ja robiłam pierniczki Aganiok.Naczytałam się wieeele pozytywnych opinii na ich temat i wiedziałam, że to one będą u mnie na święta. Pierwszy raz spotykam się z pierniczkami z bakaliami. Kupiłam rodzynki i orzechy, a, że w domu miałam 2kg mandarynek to pomyślałam sobie, że pierwszy raz wykorzystam ich skórkę. Szukając przepisu trafiłam na mojewypieki, pobiegłam do kuchni i... oto efekt. Idealna do wszelkich wypieków, ale uprzedzam, ciężko coś uchować, bo bardzo kusi i znika w zastraszającym tempie. Ma się ochotę zjeść całą, od razu... Przepis cytuję za autorką z moimi małymi zmianami, bo w oryginale używane są pomarańcze.

Składniki:
kilka mandarynek
1 szklanka cukru
1 szklanka wody

Mandarynki wyszorować, obrać, dzieląc skórkę na ćwiartki. Odkroić część białego albedo. Pokroić w kosteczkę.
Pokrojoną skórkę zalać gorącą wodą i gotować 15 minut. Odcedzić, osuszyć.

W rondelku wymieszać wodę (1 szklanka) z cukrem (1 szklanka). Zagotować do rozpuszczenia się cukru. Wrzucić skórki mandarynki, gotować na zmniejszonym ogniu, aż staną się półprzezroczyste, a woda prawie cała wyparuje. Osuszyć na kratce. Pozostawić na noc, nieprzykryte, do wyschnięcia.



Uprzedzam, ciężko obrać albedo z mandarynki ze względu na cienką skórkę, więc polecam używać pomarańczy, na pewno będzie łatwiej. Jest to jednak wykonalne ;) Zamiast kroić je w kostkę, można zrobić tak, jak pani Dorota - pokroić w paski i oblać gorzką czekoladą. Mniam!
Czytaj więcej »

Search This Blog

Obserwatorzy

Obserwatorzy Google+

Etykiety

awokado (1) Babki (1) bakalie (3) banany (4) beszamel (1) bez pieczenia (7) bezy (6) białka (1) białko (4) biszkopt (4) Boże Narodzenie (6) bób (2) brkfst (8) bułki słodkie (9) chleb (4) ciasta (25) Ciasteczka (12) ciastka (15) Ciasto drożdżowe (20) ciasto francuskie (2) ciasto kruche (13) ciecierzyca (2) coś słodkiego (77) cukinia (5) curry (2) cykl tematyczny (8) cynamon (10) cytryna (1) czekolada (23) Dania główne (21) desery (13) do pieczywa (7) domowy fast food (4) dynia (2) fasola (5) faworki (1) gryczanka (1) Halloween (1) herbatniki (3) hummus (2) jagody (2) jajka (2) jesień (19) kaczka (1) kakao (9) kandyzowane owoce (2) karmelizowane owoce (2) kasza (5) kasza jaglana (1) kokos (2) koktajl (2) komosa ryżowa (1) kremówka (4) kruszonka (4) kuchnia angielska (5) kuchnia chińska (1) kuchnia francuska (3) kuchnia włoska (6) lato (9) lody (2) lukier (3) majonez (3) makaron (7) maliny (1) mango (1) masło orzechowe (4) mąka orkiszowa (1) mąka pełnoziarnista (13) mięsne (6) mleko roślinne (2) moje gadanie (3) muffinki i babeczki (7) na śniadanie (48) naleśniki (6) nasiona chia (1) niekulinarnie (3) nutella (2) obiadowe (33) omlet (4) orzechy (2) owoce (26) owsianka (7) pancakes (4) pączki (1) pieczywo (1) pierniki (1) pierogi i kluski (5) pierś z kurczaka (4) pizza (2) Placki naleśniki i pierogi (19) podróże (1) proteinowe (1) przekładane (3) raw (1) ricotta (2) rogaliki (2) rolada (1) ryby (1) ryż (5) sałatki (4) scones (1) serek wiejski (1) serniki (3) smoothie (1) soczewica (2) szpinak (3) szybkie (26) śliwki (4) tarty (6) tłusty czwartek (2) torty (5) trufle (2) truskawki (2) vegan (1) warzywa (23) warzywa faszerowane (2) wege (4) Wielkanoc (2) współpraca (3) wytrawnie (15) zakwas (1) zapiekanki (3) zdrowe (24) zima (14) zupy (3) żółtka (4)