Najlepsze trufle orzechowe

Ok, ostatnio na moim blogu było bardzo zdrowo, bo właśnie tak staram się jeść na co dzień. Jednakże czasami każdemu należy się chwila przyjemności, a odrobina czekolady od czasu do czasu nie zaszkodzi.
Te improwizowane, trzyskładnikowe trufle okazały się być hitem w mojej rodzinie. Mama zjadła od razu trzy sztuki, a tata powiedział, że to najlepsze, co kiedykolwiek przygotowałam. Czy taka rekomendacja wystarczy? Czasem najlepsze rzeczy powstają z przypadku.

Składniki:
18 dużych sztuk
120 g zmielonych orzechów ziemnych
200 g herbatników petit beurre
100 g masła

Orzeszki drobno mielimy, a ciastka kruszymy. Mieszamy razem. Masło roztapiamy, wlewamy do miski z orzechami i herbatnikami, wyrabiamy ręką. Klejącą masę wkładamy do lodówki na 15 min. Po tym czasie formujemy z niej kuleczki, znowu wkładamy do lodówki. W tym czasie roztapiamy gorzką czekoladę. Każdą truflę dokładnie oblewamy czekoladą. Trzymamy w lodówce. Smacznego!














Czytaj więcej »

Brkfst 2: placki z jagodami

Pozostajemy w jagodowym klimacie. Dziś serwuję placki, takie mięciutkie i wypełnione fioletowymi kuleczkami. Kojarzą mi się z wygodnym łóżkiem, miękką pościelą, leniwym porankiem i puszystym kotem rozciągniętym na poduszce. Comfort food.
 
 Składniki:
1 porcja
55 g mąki pszennej pełnoziarnistej
1 jajko + białko
pół łyżeczki proszku do pieczenia
garść jagód
słodzidło (miód, syrop z agawy, cukier)

Mąkę mieszamy z sodą, dodajemy jajko i białko, dokładnie mieszamy. Jeżeli jest tak potrzeba, rozcieńczamy ciasto wodą. Dorzucamy garść jagód, mieszamy, smażymy placuszki na patelni z obu stron (przewracamy, kiedy pojawią
się bąbelki).




Czytaj więcej »

Kopytka z bobu

Uwielbiam widok mojej lodówki podczas lata. Pełna jest sezonowych owoców i warzyw, cieszy oczy całą gamą barw. Ma w niej swoje miejsce również bób, który wykorzystałam do przygotowania lekkiego obiadu. Jest trochę roboty z obieraniem go z łupinek, po za tym ciężko powstrzymać się przed podjadaniem... Gotowe kopytka są bardzo delikatne i mają łagodny smak, wręcz idealnie pasujący do wyrazistej fety. Zobaczone kiedyś na kwestiismaku, teraz odtworzone w mojej kuchni.

Składniki:
3 porcje
500 g wyłuskanego bobu
150 g mąki (dałam pół na pół pszenną i żytnią)
1,5 jajka
sól i pieprz

do podania ser feta, masło i pestki słonecznika

Bób gotujemy w osolonej wodzie ok. 30 min. Obieramy i odmierzamy 500 g. Rozgniatamy praską do ziemniaków, dodajemy jajko, przyprawy i stopniowo mąkę. Z ciasta formujemy wałeczki, ewentualnie podsypujemy je mąką i kroimy na mniejsze części. Kopytka wrzucamy na osoloną wodę i gotujemy do czasu wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy z dodatkami, dobrze smakują również podsmażone na maśle. Smacznego!
Czytaj więcej »

Brkfst 1: jagodowa surowa gryczanka

Ponad połowa zdjęć na karcie mojego aparatu to śniadania. Bez żartów, to już chyba obsesja. Leżą  biedactwa zapomniane i przenoszone z jednego folderu do drugiego, tak więc postanowiłam zebrać je wszystkie i systematycznie publikować na blogu. Nie wiem co ile będzie pojawiał się taki post ani czy w ogóle ten pomysł się Wam podoba. Przynajmniej będę częściej aktualizować bloga, bo śniadania jem codziennie ;) Zapraszam więc do mojej kuchni o poranku.

Składniki:
1 porcja
65g kaszy gryczanej niepalonej
1/3 szklanki mleka roślinnego/wody
1 mrożony banan
pół szklanki jagód
do podania mleczko kokosowe i jeszcze więcej jagód

Dzień wcześniej banana kroimy w plasterki i wkładamy do zamrażarki. Kaszę zalewamy szklanką wody. Rano przepłukujemy kaszę, blenderujemy z mrożonym bananem i jagodami, rozcieńczamy mlekiem. Podajemy z dodatkami.
Czytaj więcej »

Makaron z bobem i warzywami

Lato w miseczce! Ekspresowy obiad w słoneczny dzień, bo gotowanie jest ostatnią rzeczą, jaką chce mi się robić w upały. Wszystko przygotujecie podczas gotowania się makaronu. Danie jest bardzo łatwe, sycące i nieskomplikowane, a prostota nigdy nie zawodzi.

Składniki:
1 porcja
55g makaronu pełnoziarnistego
pół cukinii
pół dużej papryki
pół puszki pomidorów
garść ugotowanego bobu
garść czerwonej fasoli z puszki
łyżeczka oliwy
przyprawy (sól, pieprz, zioła prowansalskie)
ser camembert

Wszystkie warzywa kroimy. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy paprykę i cukinię. Po chwili dorzucamy fasolę i bób, zalewamy pomidorami z puszki. Gotujemy chwilkę pod przykryciem; czekamy aż warzywa zmiękną. Na koniec dodajemy przyprawy. W między czasie gotujemy makaron. Wrzucamy go do warzyw i strączków, mieszamy tak, aby dokładnie pokrył się sosem. Dodajemy camembert. Podajemy od razu. Smacznego!


Cukinia 2014
Czytaj więcej »

Najlepszy hummus

Dawno temu dodałam już przepis na hummus. Najłatwiejszy, z ciecierzycy z puszki. Stary przepis usuwam, bo dzisiaj doszłam do wniosku, że do tej pory nic nie wiedziałam o prawdziwym hummusie.Ten dzisiejszy jest nieporównywalnie lepszy, choć odrobinę bardziej czasochłonny. Gwarantuję, że efekt końcowy wynagradza dłuższe przygotowanie, a hummus na stałe wejdzie do waszego codziennego menu. Ja się w nim zakochałam :)
niezastąpiona jadłonomia

Składniki:
1 szklanka suchej ciecierzycy
1 szklanka jasnej pasty tahini
1/3 szklanki lodowatej wody
3 łyżki soku z cytryny
3 ząbki czosnku
2 łyżeczki sody
sól
do posypania: dobra oliwa, posiekania pietruszka, słodka papryka, orzeszki piniowe albo zatar


Dzień przed przygotowywaniem hummusu ciecierzycę zalać zimną wodą z łyżeczką sody, powinno być przynajmniej dwa razy tyle tyle wody ile ciecierzycy. Zostawić na noc.
Następnego dnia ciecierzycę odcedzić i opłukać, teraz jest już jej ponad dwie szklanki. Zalać dużą ilością świeżej wody, dodać łyżeczkę sody i zagotować. Gotować przez około 40 minut lub do czasu, kiedy pojedyncze ziarenko cieciorki z łatwością będzie dało się rozgnieść w palcach i będzie maślane w środku - nie może być białe i suche wewnątrz. Jeżeli ciecierzyca nie będzie dostatecznie ugotowana to hummus będzie klapą.
Ugotowaną cieciorkę odcedzić i opłukać. Przełożyć do naczynia blendera, dodać tahinę, sól, sok z cytryny i czosnek i wszystko zmiksować na bardzo gładką pastę. Na zwyczajnym, domowym blenderze zajmuje to około 2-3 minut - jest gotowe, kiedy pasta jest aksamitna i nie ma żadnej grudki.
Do gęstej sezamowo-ciecierzycowej pasty dolewam powoli lodowatą wodę cały czas miksując. To najprzyjemniejszy moment całego procesu - nagle hummus zmienia kolor i nabiera przyjemnej, aksamitnej konsystencji. Ucieram hummus przez kolejne 2-3 minuty lub do momentu, aż woda idealnie połączy się z pastą i całość zmieni się w jasny, gładki krem.
Przekładam gotowy hummus do miski i pozwalam mu chwilę odpocząć. Posypuję ulubionymi dodatkami, u mnie jest to obowiązkowo pietruszka i oliwa, czasem jeszcze sumak albo słodka papryka i jem ze świeżym pieczywem. Resztę hummusu przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do 5 dni.



Czytaj więcej »

Burgery z soczewicy (2)


Lato to czas świeżości, lekkości i ogromnej ilości kolorów na talerzu. Przy 30 stopniach za oknem mało komu chce się dużo jeść, więc na stołach królują zdrowe, szybkie dania. Soczewicowe burgery przygotowuję już drugi raz. Tym razem znalazłam na nie odrobinę inny przepis, lecz smakują tak samo dobrze, jak wcześniejsze. Ponadto można je jeść też drugiego dnia, na zimno smakują równie dobrze ;)







Składniki:
11 kotlecików

niecała szklanka (200 ml) pomarańczowej soczewicy
1 jajko
3 łyżki płatków owsianych
3 łyżki bułki tartej
1/2 łyżeczki garam masali
pęczek natki pietruszki
sól, pieprz
olej do smażenia

Soczewicę gotujemy z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Gdy soczewica się zagotuje zbieramy z góry pianę (będzie łatwiej strawna). Ugotowaną odcedzamy na sicie i mielimy blenderem na w miarę gładką masę. Dodajemy pozostałe składniki, dokładnie mieszamy i odstawiamy na 20-30 minut, aby sypkie dodatki wpiły nadmiar wilgoci. Mokrymi rękami formujemy niewielkie kotleciki i smażymy na średnio rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron.
    Płaski brzuch- posiłki dietetyczne
Czytaj więcej »

Domowe masło orzechowe

Nie byłam zachwycona, kiedy po raz pierwszy spróbowałam masła orzechowego. Było to dobre kilka lat temu i nawet nie pamiętam skąd wzięło się w naszej lodówce. Nikomu w domu nie podeszło, słoiczek jakiś czas stał otwarty na samym dnie półki, a na koniec wylądował w koszu. Chyba musiałam dorosnąć, bo dzisiaj masło orzechowe jest moim ulubionym smarowidłem do kanapek. Chociaż muszę się przyznać, że najlepiej smakuje wyjadane palcem prosto ze słoika ;) Warto ukręcić masło samemu, bo 1)dokładnie wiadomo, co jest w środku 2)wychodzi o wiele taniej niż to ze sklepu 3)aromat orzechów podczas prażenia jest bezcenny. Poza tym możemy sami kontrolować stopień zmielenia masła-jeżeli chcemy uzyskać bardziej lejące, miksujemy orzechy dłużej.
Polecam również makaron z masłem orzechowym lub, bardziej tradycyjnie, peanut butter cookies czy orzechowe kuleczki.

Składniki:
300 g orzechów ziemnych niesolonych
szczypta soli

Orzechy prażymy na suchej patelni na małym ogniu. Przekładamy je do blendera. Miksujemy z przerwami, aby sprzęt się nie przegrzał, co jakiś czas zbierając orzeszki ze ścianek do środka. Najpierw uzyskamy coś w rodzaju proszku, stopniowo orzechy będą puszczały olej i masa stanie się płynna. Jeżeli chcemy uzyskać masło crunchy, do gotowego masła wrzucamy garść posiekanych orzechów. Smacznego!















   
Czytaj więcej »

Search This Blog

Obserwatorzy

Obserwatorzy Google+

Etykiety

awokado (1) Babki (1) bakalie (3) banany (4) beszamel (1) bez pieczenia (7) bezy (6) białka (1) białko (4) biszkopt (4) Boże Narodzenie (6) bób (2) brkfst (8) bułki słodkie (9) chleb (4) ciasta (25) Ciasteczka (12) ciastka (15) Ciasto drożdżowe (20) ciasto francuskie (2) ciasto kruche (13) ciecierzyca (2) coś słodkiego (77) cukinia (5) curry (2) cykl tematyczny (8) cynamon (10) cytryna (1) czekolada (23) Dania główne (21) desery (13) do pieczywa (7) domowy fast food (4) dynia (2) fasola (5) faworki (1) gryczanka (1) Halloween (1) herbatniki (3) hummus (2) jagody (2) jajka (2) jesień (19) kaczka (1) kakao (9) kandyzowane owoce (2) karmelizowane owoce (2) kasza (5) kasza jaglana (1) kokos (2) koktajl (2) komosa ryżowa (1) kremówka (4) kruszonka (4) kuchnia angielska (5) kuchnia chińska (1) kuchnia francuska (3) kuchnia włoska (6) lato (9) lody (2) lukier (3) majonez (3) makaron (7) maliny (1) mango (1) masło orzechowe (4) mąka orkiszowa (1) mąka pełnoziarnista (13) mięsne (6) mleko roślinne (2) moje gadanie (3) muffinki i babeczki (7) na śniadanie (48) naleśniki (6) nasiona chia (1) niekulinarnie (3) nutella (2) obiadowe (33) omlet (4) orzechy (2) owoce (26) owsianka (7) pancakes (4) pączki (1) pieczywo (1) pierniki (1) pierogi i kluski (5) pierś z kurczaka (4) pizza (2) Placki naleśniki i pierogi (19) podróże (1) proteinowe (1) przekładane (3) raw (1) ricotta (2) rogaliki (2) rolada (1) ryby (1) ryż (5) sałatki (4) scones (1) serek wiejski (1) serniki (3) smoothie (1) soczewica (2) szpinak (3) szybkie (26) śliwki (4) tarty (6) tłusty czwartek (2) torty (5) trufle (2) truskawki (2) vegan (1) warzywa (23) warzywa faszerowane (2) wege (4) Wielkanoc (2) współpraca (3) wytrawnie (15) zakwas (1) zapiekanki (3) zdrowe (24) zima (14) zupy (3) żółtka (4)